Jest zadziwiające, jak wielu filozofów (…) uważa tego rodzaju argument, zwany też zarzutem samoodniesienia (reflexivity), za konkluzywne obalenie realtywizmu. Tymczasem relatywista może z łatwością odbić piłeczkę. Przystając na to, że relatywizm jest prawdziwy wyłącznie według norm jego własnej kultury lub subkultury, zgodzi się, że jest fałszywy według norm obowiązujących w kulturze jego przeciwnika, nazwijmy go absolutystą. To jednak w żaden sposób nie zmusza go do uznania relatywizmu za bezwzględnie fałszywy, bo nic go nie zmusza do przyjęcia norm obowiązujących w innej kulturze niż jego własna. Z punktu widzenia relatywizmu, relatywista i absolutysta zamieszkują różne światy, w których rozmaicie konstruują pojęcie prawdy. To zaś w żaden sposób nie podważa relatywizmu. Przeciwnie, potwierdza go z taką samą skutecznością, z jaką go obala według norm absolutyzmu.
A. Grobler
Komentarzy: 3
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

Dobre.
Ok. Ale dlaczego relatywisci siedzac na wlasnym podworku wydaja sady o podworku absolutystow?!!
Bo absolutyści wydają sądy o podwórku relatywistów.
Albo z nudów…