To, co historia wskazuje jako źródło, wcale nie musi być początkiem, a raczej jest rozplątaniem się dawnego zestroju. Pojęcie początku umożliwia pole wiedzy, którego celem jest jego wykrycie, ale jest to zawsze rozpoznanie fałszywe, dokonane za pomocą wybryków mowy. Początek wskazany jest w miejscu, które jest nieuchronną stratą, miejscem, gdzie prawda rzeczy odpowiada prawdziwości dyskursu, ale w istocie dyskurs rozmazał się i ostatecznie utracił to, co rzekomo ustalił.
Foucault
5 komentarzy
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

Cholerni postmoderniści…
Że co on niby chciał powiedzieć?
Chciał powiedzieć, że “to, co historia wskazuje jako źródło, wcale nie musi być początkiem”
No to ja rozumiem, ale po co jest reszta akapitu. Nie lepiej było podać jakiś przykład.
Reszta jest omówieniem wstępnej tezy
Ten cytat jest trochę uwikłany w kontekst, zwłaszcza w Foucaultowski “dyskurs” i stąd ta enigmatyczność.
Ok. Niech będzie.
To może ty podasz jakiś przykład z historii, bo szczerze mówiąc to nie wiem czy rozumiem, a chciałbym…