Demoralizacja

W kościele katolickim w Polsce dominuje wychowanie tradycyjne, oparte na autorytecie, w dużej mierze autorytarne, wzmocnione jeszcze przez system totalitarny, w którym ukształtowanych zostało kilka pokoleń rodaków. Wychowanie to prowadzi z reguły do formowania ludzi niesamodzielnych moralnie, dla których cały autorytet rozstrzygania o złu i dobru jest ulokowany na zewnątrz. Uniemożliwia to dojrzewanie ludzkiego sumienia, w rzeczywistości bowiem całość decyzji moralnych jest już wcześniej podjęta za człowieka przez instytucję. W konsekwencji taki rodzaj wychowania etycznego i religijnego zwalnia z osobistej moralnej odpowiedzialności i czyni jednostkę niezdolną do podejmowania własnych decyzji etycznych. W istocie jest więc demoralizacją.

Tadeusz Bartoś

7 komentarzy

  1. Przecież o to właśnie w tym chodzi.
    Nie rozumiem zarzutu.
    :mrgreen:

  2. BTW czytasz “Analizę krytyczną JP2″? Trochę mi na to szkoda pieniędzy, bo nie wiem czy to coś warte.

  3. Nie “Analiza..” tylko “Wolność, równość, katolicyzm”, zbiór rozmaitych tekstów, niektóre (cytowany również) jeszcze sprzed odejścia Bartosia z zakonu. Dość ciekawe spostrzeżenia na temat polskiego katolicyzmu, zwłaszcza sytuacji w kościele.

    Mnie też byłoby szkoda pieniędzy (zwłaszcza że sprawy mi dość obojętne), ale książka stała w bibliotece, to wziąłem. Wszystko co ciekawsze już przeczytałem, więc biorę teraz jak leci :)

  4. Nie “Analiza..” tylko “Wolność, równość, katolicyzm”, zbiór rozmaitych tekstów, niektóre (cytowany również) jeszcze sprzed odejścia Bartosia z zakonu. Dość ciekawe spostrzeżenia na temat polskiego katolicyzmu, zwłaszcza sytuacji w kościele.

    Mnie też byłoby szkoda pieniędzy (zwłaszcza że sprawy mi dość obojętne), ale książka stała w bibliotece, to wziąłem. Wszystko co ciekawsze już przeczytałem, więc biorę teraz jak leci :)

  5. Coś za regularnie się dublujesz. Ciekawe, że odstęp jest 3 min.

    Bartoś sprawia wrażenie solidnego obserwatora.
    Może też go poszukam w bibliotece. Ale u nas takich książek to chyba nie ma. Może w sieci się znajdzie.

  6. No, ciekawostka – pierwszy komentarz mi się nie chciał załadować, to zarzymałem, poczekałem chwilę, sprawdziłem, czy go nie ma, i kliknąłem drugi raz (u Ciebie tak samo). Podejrzewam, że akismet może to gdzieś trzymać.

    Książka jest świaeżo wydana, więc może nie być. Chociaż ja ja korzystam w małej mieścinie, to w MIEŚCIE powinieneś chyba gdzieś znaleźć.

  7. Miasto w prawdzie, ale jak to mówi mój profesor prowincjonalne. :D
    Jest, ale wypożyczona. Poza tym ja to miejskiej raczej nie chadzam. Głównie do uczelnianej.


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz