Człowiek – i to stanowi tajemnicę religii – obiektywizuje swą istotę, a potem czyni siebie przedmiotem tej zobiektywizowanej i w podmiot czy osobę przekształconej istoty. Człowiek ujmuje siebie, uprzedmiotawia siebie, ale jako przedmiot innego przedmiotu, innej istoty.
*
Religia jest dziecięcą istotą ludzkości. Ale dziecko widzi swą istotę, człowieka, poza sobą; człowiek w okresie dziecięcym jest dla siebie przedmiotem tylko w postaci innego człowieka.
Dlatego też koniecznym punktem zwrotnym w dziejach jest dane tu otwarte wyznanie i stwierdzenie, że świadomość Boga nie jest niczym innym, jak tylko świadomością rodzaju, że człowiek może i powinien wznieść się jedynie ponad ograniczenia swej własnej indywidualności czy osobowości, ale nie ponad prawa, ponad istotne określenia swego rodzaju, że człowiek nie może żadnej innej istoty pomyśleć, przeczuć, wyobrazić, czcić, pragnąć, kochać i wielbić jako istoty absolutnej, jako istoty boskiej, prócz istoty ludzkiej.
Feuerbach
Nie ma jeszcze komentarzy
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
