Punkt wyjścia

…nigdy nie ma punktu wyjścia pozbawionego założeń. (…) Tym, kto pyta, jest zawsze konkretny, indywidualnie określony człowiek, doświadczający i rozumiejący siebie w swoim świecie. Konkretnego przedrozumienia nie można wyłączyć. Nie możemy sami siebie przeskoczyć. Nie możemy wyprowadzić siebie drogą refleksji z naszego konkretnego istnienia w sferę czystego “myślę”. Zawsze wnosimy w ten proces siebie samych: nasz dziejowy horyzont rozumienia.

E. Coreth

Doświadczenie wewnętrzne

Niewątpliwie pewne może być tylko to, co w ogóle nie podlega już ocenie według kryterium prawdy i fałszu, lecz po prostu tylko “jest”. A więc nie jakaś “prawda”, lecz sama rzeczywistość. Otóż do niej mamy tylko jeden bezpośredni dostęp, a mianowicie w bezpośrednio obecnym przeżyciu, czyli – jak się również nieściśle mówi – w doświadczeniu “wewnętrznym”. Niewątpliwie rzeczywiste jest to, co właśnie teraz jest dla mnie obecne w postaci przeżycia. I rzeczywiste jest nie tylko to przeżycie,lecz także treść w nim przeżywana. Kwestionowanie tej rzeczywistości byłoby nonsensem. Nikt też nie wysuwał nigdy poważnie wątpliwości co do tego, że owa treść przeżycia jest w swoim rodzaju rzeczywista. Przeżycie i przeżywana treść stanowią pierwotną jedność, którą można rozdzielić tylko w myśleniu dokonującym abstrakcji.

R. Reininger

Guzy

Co jest twoim celem w filozofii? – Wskazać muszce wyjście ze szklanej muchołapki. Problemy, które rodzi błędna interpretacja naszych form językowych, mają charakter głębi. Są to głębokie niepokoje, zakorzenione w nas tak głęboko, jak formy naszego języka; a ich znaczenie jest tak wielkie, jak doniosłość naszego języka. – Zastanówmy się: czemu odczuwamy żart gramatyczny jako głęboki? To my sprowadzamy słowa z ich zastosowań metafizycznych z powrotem do codziennego użytku. Wynikami filozofii są odkrycia zwykłych niedorzeczności oraz guzy, jakich nabawia się rozum, atakując granicę języka.

Wittgenstein